W sumie ta pierś powinna się nazywać "na winie", bo użyłam wszystkiego co mi się nawinęło...
Także świetny pomysł na wykorzystanie różnych resztek 😉
Głównie kocham jeść i czytać, więc to będą główne tematy tego bloga, chociaż mam nadzieję, że nie jedyne. U góry w lupce wpiszcie co chcecie znaleźć i mam nadzieję, że się znajdzie 😊 Miłej lektury ��
W sumie ta pierś powinna się nazywać "na winie", bo użyłam wszystkiego co mi się nawinęło...
Także świetny pomysł na wykorzystanie różnych resztek 😉
Z żółtej cukinii, ale zaręczam, że z zielonej wyjdzie równie pyszna. A sposób przygotowywania ten sam.