Łączna liczba wyświetleń

poniedziałek, 19 czerwca 2017

"Zanim się pojawiłeś" Jojo Moyes

Po wielu miesiącach oczekiwania dostałam książkę do przeczytania. Słyszałam, a raczej czytałam wiele pozytywnych ocen tej historii i byłam bardzo jej ciekawa. Został już nakręcony film na jej podstawie, ale nie oglądałam, aby mieć "świeże" oko na książkę.


Lou mieszka z rodzicami, ma narzeczonego i pracę w kawiarni, którą bardzo lubi. Jej świat i życie są poukładane i jest z tego powodu zadowolona. Niestety do czasu aż traci pracę. Trudna sytuacja rodzinna nie pozwala jej na bezrobocie, dlatego zapisuje się w urzędzie pracy. Każdą propozycję pracy odrzuca, ponieważ nie jest dla niej satysfakcjonująca. Gdy dostaje propozycję opiekowania się niepełnosprawnym, postanawia spróbować i wybiera się na rozmowę. Mimo, że nie ma odpowiedniego wyszkolenia, to jej wesoły styl bycia zapewnia jej pracę. Później okazuje się, że jej pracodawcą jest Will niewiele od Lou starszy. Początkowa niechęć i częste milczenie zamieniają na przyjaźń i częste rozmowy.

Jednak czy to tylko przyjaźń?

W między czasie Lou dowiaduje się na czym tak na prawdę ma polegać jej praca.

Tylko czy dziewczyna da radę udźwignąć taką odpowiedzialność?

Czy będzie potrafiła wzbudzić chęć życia u człowieka, który tej chęci nie ma?

I jak to się dla niej skończy?

Książka opowiada o historii miłosnej, ale niestety bez szczęśliwego zakończenia. Pełno w niej moralnych dylematów i zapewniam Was, że i wzruszeń.

Oczywiście w tle jest jeszcze kilka ciekawych wątków, a moim zdaniem najważniejszym przekazem jest to, aby głębiej patrzeć w siebie i dążyć do ukrytych celów. Wystarczy tylko wzbudzić w sobie ducha odkrywcy.

Książkę polecam, czyta się ją łatwo i szybko, a akcja wciąga i czytelnik chce jak najszybciej poznać jej zakończenie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz