Autora znam, ale tej książki jeszcze nie czytałam, dlatego po nią sięgnęłam. Wiele osób pewnie stwierdzi, że to historia jakich wiele, ale jednak Sparks podołał wyzwaniu. Napięcie buduje stopniowo, jest wątek miłosny i skrywanej tajemnicy z przeszłości.
Katie przyjechała do Southport prawie bez bagażu i bez pieniędzy. Wynajęła malutki domek, który stopniowo remontuje, znalazła pracę jako kelnerka. Ale ciągle żyje w strachu przed przeszłością. Trzyma się na uboczu, nie ma przyjaciół, dopóki do domku obok niej wprowadza się kobieta Jo. Nowa przyjaciółka zachęca ją do bliższego poznania Alexa- owdowiałego ojca dwójki dzieci. Para nawiązuje coraz bliższe relacje, dzieci ją akceptują. Wszyscy są szczęśliwi i coraz ufniej spoglądają w przyszłość. Główna bohaterka opowiada chłopakowi o swojej przeszłości, o tym co ukrywa i o tym przed kim i przed czym ucieka. Nie zmienia to jego uczuć. Jednak nadchodzi dzień, kiedy to kobietę nie opuszczają złe przeczucia, a wieczór rozstrzygnie o całym jej dalszym życiu. Lub o śmierci... Bo przeszłość ją odnajdzie.
Czy Katie uda się uratować dzieci?
Czy ktoś poniesie śmierć z rąk szaleńca?
Jaki wpływ ta sytuacja będzie miała na wciąż świeży związek pary?
W między czasie gdzie zniknie Jo?
Czy była ona tylko wytworem wyobraźni Katie?
Książka wciąga od samego początku, zainteresowanie rośnie wraz z czytaniem. Mi się czytało bardzo szybko. Ja takie książki określam "lekkimi". Może motyw ogólny jest poruszony już w wielu innych książkach, jednak Ci co znają autora to zrozumieją, że warto przeczytać. A Ci co nigdy nie czytali nic z twórczości Sparksa, a lubią książki z motywem miłości, to koniecznie powinni po tę książkę sięgnąć.
Tak więc POLECAM :)
A przy okazji może powróci nam też wiara w anioły?
Uwielbiam filmy N.Sparksa, ale ta książka wciągnęła mnie na dobre :-) serdecznie polecam
OdpowiedzUsuń