Łączna liczba wyświetleń

poniedziałek, 3 kwietnia 2017

"Kochanek pani Grawerskiej" Krystyna Śmigielska

Sądząc po tytule można by się spodziewać jakiegoś słodkiego romansu. No cóż, romans to może i jest, ale opisujący takie perypetie bohaterów, że na pewno nie uznamy go za różowy i słodki.


Marta jest żoną o wiele lat starszego mężczyzny na stanowisku, który pnie się po szczeblach kariery politycznej. Jednak ona jest przez niego bita i nie jest traktowana ani z miłością, ani z czułością. I tego jej w życiu właśnie brakuje. Po wielu przemyśleniach postanawia wdać się w romans, aby zyskać choć odrobinę czułości nawet od obcego mężczyzny. Do jej męża docierają pogłoski, że zostanie wojewodą, a Marta w tym czasie planuje kilkudniowy wyjazd z Piotrem, którego przypadkiem poznała w kawiarni. Zaplanowali wszystko w najdrobniejszych szczegółach, ale w trakcie jazdy na miejsce coś poszło nie tak. Marta gdy się budzi jest  w ciemnym pokoju. Okazuje się, że została porwana przez trzech mężczyzn, z których jeden jej prawdziwie współczuje, pilnuje aby nie stała się jej krzywda. Porywacze weszli również w posiadanie dokumentów kompromitujących Marka, które mogą mu bardzo zaszkodzić na nowym stanowisku. Żądają okupu w zamian za żonę i dokumenty. Jak się okazuje bardziej niż na żonie zależy mu na dokumentach. Tymczasem między porywaczami dochodzi do kilku nieszczęśliwych zbiegów okoliczności, które utrudniają sprawny przebieg wydarzeń. Przez to dochodzi do tego, że porwana i jeden z porywaczy, ten najmilszy - Marcin, zbliżają się do siebie, a nawet zakochują w sobie. Dla kobiety, która pragnie zainteresowania jest to łatwe i spędzają ze sobą nawet wspólnie noce. Jednak nadchodzi czas rozłąki i kochankowie muszą się rozstać, ale Marta już nie jest tą samą kobietą. Nie potrafi już żyć tak jak dawniej u boku męża i czeka tylko na powrót Marcina. Jak się okazuje kochanek po nią wraca, a ta bez wyrzutów sumienia odchodzi od męża, który poprzysięga zemstę.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz