Łączna liczba wyświetleń

piątek, 5 maja 2017

"Behawiorysta" Remigiusz Mróz

Remigiusz Mróz jest ostatnio bardzo popularny. Można powiedzieć, że trwa szał na jego książki. Ale czy warto? Prawdę mówiąc to nie wiem. Przeczytałam tylko tę jedną książkę i przez jej pryzmat nie będę oceniać całej twórczości autora. Nie mniej jednak ta pozycja mi się spodobała, więc przybliżę Wam jej treść.


Napastnik zamyka się w przedszkolu wraz z zakładnikami. Bez skrupułów morduje i opiekunki i dziecko. Dodatkowo prowadzi transmisję  na żywo w internecie z całego zdarzenia i umożliwia widzom głosowanie, komu powinien darować życie. Gdy dociera grupa antyterrorystyczna mężczyzna poddaje się dobrowolnie. Podczas przesłuchania oznajmia, że będzie rozmawiał tylko z Edgarem, tytułowym behawiorystą. Mimo, że wydaje się iż groźny przestępca jest już odizolowany od świata, udaje mu się uciec na wolność biorąc Edgara za zakładnika. Krwawe przedstawienia trwają dalej, a policja jest bezsilna. Każda próba schwytania mordercy jest nie udana. Dodatkowo napastnik zmusza Edgara do zamordowania mężczyzny, przez to ten trafia do więzienia. A Kompozytor nadal działa, ale w ukryciu. Doprowadza nawet do zamordowania wielu policjantów. Behawiorysta mimo iż jest w więzieniu wpada na trop dzięki któremu wyprzedza mordercę o krok, co doprowadza do jego schwytania i osądzenia. Kompozytor trafia do tego samego więzienia co Behawiorysta. Strażnicy postarali się, aby znaleźli się w tej samej celi. Czy Edgar dokona kolejnego morderstwa?

Poproszenie Edgara o współpracę było zaplanowane. Ale dlaczego? Kto był wspólnikiem Kompozytora i jakie to ma znaczenie na całość historii??

A jeśli my stanęlibyśmy przed dylematem wagonika, to jaka byłaby nasza decyzja? Biorąc pod uwagę wydarzenia z książki, co byśmy wybrali? Wybór wcale nie jest prosty...

Cytat:
"Gdybyś chciała ocalić tego faceta w garniturze, zagłosowałabyś na dziewczynki. Gdybyś chciała oszczędzić im okrutnego losu, zagłosowałabyś na niego. Nie robiąc nic, dokładasz się do porażki którejś ze stron."

I co teraz??

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz