Prawdę mówiąc to nie wiem co się spodziewałam w niej znaleźć, ale treść zupełnie mnie zaskoczyła. Pozytywnie oczywiście, ale zakończenie trochę mnie zawiodło, bowiem czytając miałam nadzieję na bardziej "szczęśliwe" zakończenie. Jednak polecam poświęcić dla niej czas.
Na początku książki towarzyszymy głównemu bohaterowi w zwykłym życiu: praca, kobieta, ślub, rozstanie. Pewnego dnia zostaje zaatakowany podczas porannego biegania.
I zamordowany?
Tak by się mogło wydawać, ale nagle mężczyzna się budzi. Okazuje się, że przeniósł się dwa miesiące wstecz, ale pamiętając wszystko z dawnego życia, czyli z przyszłości. Oprócz tego, że teraz stara się nie popełnić poprzednich błędów, to musi odnaleźć swojego mordercę. Zadanie okazuje się trudne, gdyż każdy może nim być. Przy drugiej szansie bardziej się przykłada do swojej pracy, dzięki czemu odkrywa zupełnie inne tajemnice niż wcześniej. Do swojego związku też podchodzi z większym zaangażowaniem. Tym samym zmienia odrobinę "bieg zdarzeń". Kilka zbiegów okoliczności powoduje, że Andrew domyśla się kto go zabił.
Ale czy uda mu się zapobiec kolejnej śmierci?
I czy kolejne przeżywanie swojego życia było realne?
A może to tylko sen?
Książka może nam uzmysłowić co by było, gdybyśmy mogli cofnąć się w czasie. Czy przeżylibyśmy je identycznie Jakich zmian byśmy dokonali? Pomarzyć zawsze można, ale tymczasem zapraszam do lektury tej książki, aby się przekonać jak postanowił zmienić swoje życie jej główny bohater.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz