Łączna liczba wyświetleń

czwartek, 11 maja 2017

"Miłość na szkle" Barbara Sęk

Liczyłam na romans, dostałam książkę pełną moralnych dylematów, rozterek, bólu. Dokładniej mówiąc o staraniach o dziecko. Do tego pisana z punktu widzenia mężczyzny, dzięki czemu wiemy jak on to przeżywa. Książka dobra dla osób obu płci w takiej sytuacji, gdyż każdy się w niej odnajdzie.


W dzisiejszych czasach istnieje przyjaźń na szkle (wyświetlana na ekranach), jak również i miłość na szkle (chodzi tutaj o in-vitro).

Książka pełna kontrowersji, wzbudzająca dyskusje, ale i pomocna dla tych którzy starają się o dziecko.

Małżeństwo Raczyńskich jest małżeństwem z długim stażem, mają pracę, bezpieczeństwo finansowe, mieszkanie. Ale mają już ponad trzydzieści lat kiedy decydują się na dziecko. I tutaj rozpoczynają się problemy. Po roku nieskutecznych starań zgłaszają się do kliniki na leczenie. Po następnych miesiącach nadal bez ciąży, wychodzi z badań, że to wina leży po stronie mężczyzny. Mimo leków, rosnący stres coraz bardziej obniża wyniki. Bezskuteczna staje się inseminacja, jak i in-vitro. To z kolei powoduje oddalanie małżonków od siebie.

Czy nieudane próby spłodzenia potomka doprowadzą do rozwodu?
Czy Aneta w końcu doświadczy uczucia noszenia dziecka pod sercem?
Ale w jaki sposób i jakim kosztem?
Czy wybierze dziecko, czy męza?
A czy Wojciech doświadczy uczucia bycia prawdziwym ojcem?

Książka wzrusza. Czytelnik towarzyszy bohaterom na każdym etapie, może przeżywać to co oni. Jednocześnie może się zastanowić: do czego ja sam byłbym zdolny się posunąć na ich miejscu?

Autorka w świetny sposób opisała sytuację starania się o dziecko. Poradziła sobie z wcieleniem w rolę mężczyzny, który ma zaburzone poczucie własnej męskości.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz